Na ekranie czytamy aż o 25% wolniej niż na papierze, dlatego w Internecie tak naprawdę nie czytamy, ale skanujemy wzrokiem tekst, zwracając uwagę tylko na wyeksponowane elementy. To one sygnalizują zawartość tekstu i od nich zależy, czy czytelnik przeczyta to, co napisano.

Jak czytamy w Internecie?

Ze względu na możliwości percepcyjne nie jesteśmy w stanie tak szybko przeczytać jednolitego tekstu w Internecie, jak czynimy to w przypadku książki. W związku z tym pojawia się zmęczenie, rozkojarzenie i w konsekwencji znudzenie, czego efektem jest porzucenie strony z tekstem. Dlatego konieczne stało się przyjęcie nowej formy tekstów opierającej się na wnioskach, wynikających z obserwacji zachowań internautów, którzy:

  • czytają jednoekranowo, co oznacza, że rzadko przewijają stronę, zainteresowani treściami znajdującymi się w jej dolnej części,
  • skupiają uwagę głównie na początkowej i końcowej części tekstu, pomijając jego środek,
  • skupiają się na lewej stronie tekstu, podczas gdy przy prawej ich uwaga ulega już rozproszeniu,
  • rezygnują z czytania tekstu, jeśli jego początkowa część nie okaże się dostatecznie interesująca.

Jak piszemy w Internecie?

Ponieważ w Internecie obowiązują inne zasady pisania (wynikające ze sposobu czytania), forma tekstów musiała ulec zmianie. Jednolitość ustąpiła miejsca zróżnicowaniu, które ułatwia czytanie i sprawia, że tekst jest bardziej atrakcyjny w swej formie.

Oto 5 zasad dobrego copywritera, które należy przestrzegać, pisząc tekst, głównie artykuł, do Internetu.

  1. Tytuł – który sygnalizuje, o czym będzie tekst. Powinien mieć charakter informacyjny, ale równie ważne jest, by intrygował, zachęcał do przeczytania tekstu. Dlatego najczęściej zawiera w sobie pytanie (stawiane przez Internautów), często ujęte w ciekawą formę stylistyczną.
  2. Lead – uważany jest za streszczenie tekstu (artykułu), jednak ważne, by łączył wartość informacyjną z estetyczną, która zaintryguje, skłoni do myślenia i zachęci do czytania. Często właśnie od jakości leadu zależy, czy internauta przeczyta artykuł, czy zrezygnuje.
  3. Nagłówki – czyli swego rodzaju drogowskaz po tekście, ułatwiający czytelnikowi zorientowanie się w jego zawartości. Nagłówki, inaczej śródtytuły, są wprowadzeniem do akapitu lub akapitów – a dokładniej, zapowiadają kolejne zagadnienia omawiane w tekście. Zwykle zawierają problem interesujący czytelnika, a zawarty w danej części tekstu, który jednak zazwyczaj ujęty jest w intrygującą formę stylistyczną.
  4. Akapity – kolejne cząstki tekstu, w których omawiane jest konkretne zagadnienie, jedna myśl. Dzięki podziałom na akapity tekst staje się bardziej przejrzysty, czytelny i uporządkowany, co w kontekście mniejszych możliwości percepcyjnych jest bardzo korzystne i sprawia, że czytelnik rzadziej rezygnuje z czytania w Internacie.
  5. Wyróżnienia – czyli pogrubianie zdań zawierających ważniejsze zagadnienia i wyliczenia istotnych zagadnień.

Niewątpliwie nowa forma tekstu, z zachowaniem zasad dotyczących jego podziału, jest ważna dla internauty. Jednak nie mniej istotny jest język i składnia, które nie mogą być zbyt skomplikowane. W Internecie obowiązuje bowiem zasada KISS – Keep It Short and Simple, która dotyczy nie tylko długości tekstu, ale też zdań i prostoty dobieranych słów – pod warunkiem, że nie jest to artykuł ekspercki wymagający zastosowania fachowej terminologii.

Nie tylko słowo, również obraz

Oprócz 5 zasad redaktorskich ważne jest, by pamiętać o wizualizacji treści. Jednolitość tekstów w Internecie jest przełamywania nie tylko nową formułą wymagającą stosowania leadu, nagłówków, akapitów, ale też elementami graficznymi, jak ilustracje, zdjęcia, wykresy.

PODOBNE ARTYKUŁY

BRAK KOMENTARZY

Dodaj odpowiedź